Problem z tłumaczeniami pisemnymi z chińskiego
Język chiński, jak każdy wie ma zupełnie odrębny od alfabetu zapis. Znaki chińskie ukształtowały się wiele tysięcy lat temu i od tamtego czasu przybierały różne formy i skróty, aż osiągnęły obecną formę. Znaków chińskich jest ponad pięćdziesiąt tysięcy, ale na szczęście „zaledwie” kilka tysięcy wystarczy do prostego porozumiewania się na piśmie.
Przez ten skomplikowany system znaków, tłumacz pochodzenia europejskiego podczas tłumaczenia tekstu na chiński ma często niemały problem i często traci wiele czasu na nie. Problem z tłumaczeniem jest szeroki. Chińskich znaków jest tak dużo, że nie sposób wszystkie opanować. Jeśli więc pojawi się w tekście jakiś znak, którego tłumacz nie rozpoznaje, to musi go sprawdzić w słowniku. I tu zaczyna się problem. Szukanie słów w słowniku chińskim nie jest tak proste, jak w słownikach innych języków, które mają alfabet. Aby znaleźć słowo chińskie w słowniku trzeba znać wymowę znaku. A że chińskie znaki nie są nośnikiem wymowy, to jest to problem. Wtedy trzeba szukać znaku po ilości kresek, które się w nim znajdują. Wtedy można znaleźć jego wymowę i po wymowie poszukać znaku w słowniku. Jak widać jest to dość pracochłonne. Na szczęście wynaleziono elektroniczne słowniki, na których ekranie można napisać znak i dzięki temu odnalezienie wymowy i znaczenia znaku jest wiele szybsze niż tradycyjną metodą. Mimo to pozostaje wiele problemów natury kulturowej, mianowicie w chińskim języku stosuje się wiele powiedzeń i zwrotów, które odnoszą się do kultury, a nie koniecznie widnieją w słownikach. Szukanie znaczenia takiego powiedzenia, wymaga więc głębszego szukania.
Na razie brak komentarzy.